Sama prośba rzadko jest problemem

Ktoś chce się wycofać. Może rodzeństwo przechodzące przez rozwód albo członek trzeciego pokolenia mieszkający za granicą i nie czuje więzi z firmą, którą odwiedził dwa razy.

To normalne. Rodziny się powiększają, a im dalej od założyciela, tym słabsze przyciąganie akcji.

Problemem prawie nigdy nie jest sama prośba. Problem w tym, że nikt wcześniej o tym nie myślał, więc rodzina teraz projektuje drogę wyjścia, podczas gdy emocjonalne negocjacje już trwają.

A quiet window seat looking onto open countryside
Wyjście zostało ustalone na długo przed nadejściem prośby — albo nie zostało ustalone wcale.

Dlaczego rodziny zamarzają

Dwie rzeczy dzieją się jednocześnie. Osoba wychodząca słyszy, że jej chęć wyjazdu jest traktowana jako zdrada. Osoby zostające słyszą, że pieniądze wkrótce opuszczą firmę w momencie, gdy najmniej można je oddać.

Obie strony zwykle źle się odczytują. Ale zanim ktoś się zorientuje, stanowiska się zaostrzały, a prawnicy zostali zatrudnieni. Nie zdają sobie sprawy, że to właśnie zapis wyjścia pozwala ludziom dłużej sobie ufać.

Pięć pytań, na które musi odpowiedzieć postanowienie wyjściowe

Wpisz je do umowy akcjonariuszy i uwzględnij w konstytucji rodziny. Zrób to, gdy nikt nie chce wychodzić.

  • Kto może sprzedawać? Wszyscy akcjonariusze, czy tylko ci spoza działalności operacyjnej? Czy istnieje minimalny okres trzymania?
  • Komu mogą je sprzedawać? Firma, fundusz powierniczy, inni członkowie rodziny czy zewnętrzny nabywca jako ostateczność?
  • Za jaką cenę? Najbardziej sporny punkt. Agencja McAllen sugeruje, by metoda została już teraz ustalona.
  • W jakim harmonogramie? Prawo do sprzedaży, które można wykorzystać w dowolnym momencie, stanowi ryzyko płynnościowe dla firmy. Okresy wypowiedzenia i okna są standardowe.
  • Jak jest finansowana? Prawo do wykupienia jest bezwartościowe, jeśli kupujący nie ma gotówki.

Wycena: miej argument z góry

Każda rodzina, która nie uzgodniła metody wyceny, odkrywa, w najgorszym możliwym momencie, że ma dwa nie do pogodzenia poglądy na wartość akcji.

Sprzedający uważa, że mnożnik powinien odzwierciedlać ostatni mocny rok. Kupujący uważają, że powinno to odzwierciedlać reinwestycję, która jeszcze nadejdzie. Obaj kłócą się o pieniądze, twierdząc, że argumentują o uczciwość.

Uzgodnienie metody z wyprzedzeniem eliminuje większość tego problemu. Do popularnych podejść należą:

Niezależna wycena dokonana przez uzgodnioną firmę, powołaną przez mechanizm, a nie przez głosowanie.

Formuła powiązana z audytowanymi wynikami zysków na przestrzeni kilku lat, która łagodzi efekt jednego nietypowego roku.

Stała zniżka dla udziałów mniejszościowych i dodatkowa zniżka dla niepłynności, oba uzgodnione w zasadzie, zanim ktokolwiek dowiedział się, kto będzie sprzedawał.

Wartość nominalna nominalna, która chroni firmę w trudnym roku i jest łatwa do obliczenia.

Żadna z tych opcji nie jest idealna, ale wszystkie są lepsze niż kłótnia.

Finansowanie wykupu

To właśnie tutaj dobre przepisy nadal zawodzą. Wycena jest uczciwa, a mechanizm działa. A jednak firma po prostu nie jest w stanie zapłacić.

Opcje używane przez rodziny:

  • Płatności w ratach przez ustalony okres, z odsetkami, zabezpieczone na czymś
  • Fundusz tonkujący zbudowany na dywidendach przez lata, trzymany właśnie w tym celu
  • Zadłużenie zaciągnięte wobec działalności operacyjnej, co wymaga od banku komfortu z powodu
  • Częściowe wyjście, gdzie odchodzący sprzedaje się na etapach, a nie na wszystkich naraz

Najczęściej spotykana i najczęściej niechętnie spotykana jest metoda ratalna. Jeśli z niego korzystasz, ustalcie z góry oprocentowanie i zabezpieczenie. Osoba wychodząca, która czuje, że finansuje wygodę rodziny, nie odejdzie po cichu.

Sama rozmowa

Mechanika jest do ogarnięcia. Związek jest trudniejszy. Osoby pozostające powinny być jasno poinformowane, że wyjście jest dozwolone i że korzystanie z tego przepisu nie jest aktem wrogim. W przeciwnym razie rodzina tworzy drogę wyjścia, przez którą nikt nie odważy się przejść, co prowadzi do uwięzienia akcjonariuszy. To są najniebezpieczniejsze typy.

Osoba wychodząca powinna zostać poinformowana, czego rodzina oczekuje po wszystkim. Czy pozostają w radzie rodzinnej? Czy nadal są na Boże Narodzenie? Te pytania brzmią błahe w porównaniu z wyceną. Nie są i to właśnie oni będą pamiętać.

Gdzie rodziny się mylą

Piszą zapis wyjścia, a potem cicho sygnalizują, że jego użycie byłoby hańbą. Przepis ten pozostaje niewykorzystany, podczas gdy akcjonariusz, który chce się wycofać, pozostaje w środku, blokując decyzje i domagając się dywidend, na które firma nie może sobie pozwolić.

Rodzina, która nie pozwala komuś odejść, nie rozwiązała problemu. Po prostu przeniosła go do środka pokoju.

Jeśli to pytanie jest przed Twoją rodziną, McAllen Agency chętnie je z Tobą omówi.

Skontaktuj się